A jednak :)

Jest, jest, jest :)Próba nauczenia się tej upragnionej kulki koralikowej na szydełku, 
powiodła się :)
Zainspirowana kusząco pięknymi koralikowymi kulkami Sylwii, ponownie postanowiłam zmierzyć się z niemożliwym i ? Jest :) 
Moja pierwsza ukośnikowa kulka koralikowa na szydełku. Pierwsza nadająca się do pokazania, dwie próbne zostały sprute. Ale dzięki temu wiem, że nie można ściśle trzymać się ilości rzędów jakie potrzebne są do oplecenia kulki, musiałam dodać jeden, dwa rządki koralików, żeby kulka była ładna. Zależy od koralików, chociaż za każdym razem były to Toho 11.
Najwięcej kłopotu sprawia początek robótki i te rzędy, w których trzeba dodawać i redukować koraliki. Ale cieszę się, że znalazłam trochę  czasu na naukę bo moim zdaniem szydełkowa kulka jest ładniejsza od peyotowej a co najważniejsze przyjemniejsza w robieniu. Przede wszystkim dlatego, że wszystkie koraliki mamy nanizane na nitkę i nie trzeba za każdym razem nabierać pojedynczych koralików.
Moją kulkę robiłam w/g tutoriala Kasi, bardzo ale to bardzo mi pomógł. Kasiu dzięki za świetny kursik :)
Użyłam nici do jeansu i szydełka nr 0,75. Nie wiem, być może lepiej jest robić na mniejszym szydełku, chociaż Kasia też na takim robiła ale na początek nie chciałam sobie utrudniać.


`

`

`

I tym sposobem powstał pierwszy z trzech zamówionych kompletów.
Kulka zawieszka 20mm, kolczyki 14mm (oplecione wcześniej peyotem) oraz bransolteka na 6k zwykłym sznurem koralikowym.

Na drutach niemoc, wszystko rozgrzebane, nieskończone, no może tylko jedna czapeczka wyskoczyła niespodziewanie, dla siostrzeńca ot i to wszystko.
Jak by tego było mało to rozgrzebałam sobie jeszcze sypialnię, bo mi się malowania zachciało, na razie pomalowane zostały komody, na mój ukochany biały kolor. W międzyczasie wynegocjowałam z M wymianę parapetów i zbudowanie nowej, większej szafy-garderoby a to się wiąże z wydłużonym czasem bałaganowym :) Ale nic to, chociaż nudą nie wieje,

Ściskam Was wszystkie mocno :)
Pa pa do następnęgo razu.

34 komentarze:

  1. Podziwiam, Twoją cierpliwość i upór. Komplet piękny, kulki perfekcyjne. Gorąco pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marta sama czasami się dziwię, że tyle we mnie samozaparcia :) Dziękuję i pozdrawiam równie gorąco :)

      Usuń
  2. Komplet perfekcyjny :)
    Kupiłam już nawet koraliki ale na razie podchodzę do nich jak do jeża.
    I nie mam półproduktów... takich ładnych zapięć (bransoletka) na przykład.
    Może się jednak zabiorę w najbliższej przyszłości. Biżuteria jest bardzo efektowna.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wioleta dziękuję. Koraliki już masz więc możesz podjąć próby a jak załapiesz bakcyla to i resztę zakupisz :) Ja moje pierwsze koraliki kupiłam w pasmanterii, były bardzo nierówne ale jakoś poszło. Wciągnęły mnie bez reszty :) Koniecznie spróbuj i się pochwal. Jak będziesz potrzebowała pomocy, śmiało pytaj.
      Pozdrawiam.

      Usuń
  3. Śliczny komplet i wielki sukces. I widzę, że z niewinnego malowania mebli i ścian przeszłaś do poważnego remontu...Buziaki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gosiu sukces może niewielki ale dla mnie ważny :) Z tymi remontami tak jest, przeważnie zapowiadają się niewinnie ... Nie wiem co mnie podkusiło przy poprzednim razie i pomalowałam ją na ciemne kolory, no po prostu duszę się w niej. Teraz ma być tak jak lubię :)
      Buziaki :)

      Usuń
  4. Koralikowe kulki mają swój urok. Bardzo mi się podobają. Cieszę się że się nie zniechęciłaś i udało Ci się pokonać zmorę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Karolina masz rację mają w sobie to coś :) Podobają się. Podchodziłam do nich już wcześniej ale z góry zakładałam, że nie podołam i odkładałam aż do teraz :)
      Pozdrawiam.

      Usuń
  5. Piękny komplet Jolu. Następne pójdą jak z płatka. Trzymam kciuki za szybki remont. Uściski:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Elu dziękuję, podoba mi się ta metoda więc przyjemniej mi się je robi :)
      Remont oj nie wiem czy pójdzie szybko, mam czas tylko popołudniami więc nie wiem, nie wiem, na grudzień może zdążę :)
      Pozdrawiam .

      Usuń
  6. Kulka zupełnie jak moja! Mówiłam że to nie takie straszne, tylko każdy musi to dopasować do własnego sposobu pracy, a teraz z każdą kulką będzie lepiej i szybciej. Gratuluję sukcesu i bardzo się cieszę:)
    A jak malowałaś meble? wałkiem czy pędzlem, bo ja się czaję na moje kuchenne.....
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sylwia oj kusiłaś, kusiłaś swoimi kulkami :) Masz rację każdy musi dopasować do siebie robienie kulki, chociaż zasada zawsze ta sama. Wczoraj powstała z koralików silver lined i tam też musiałam dodać dwa rzędy koralików.
      Meble, może szumnie powiedziane, komoda i szafki nocne ( do ogromnej szafy nie podchodzę, wywalam ją) malowałam wałkiem, gąbeczką, musiałam dać trzy warstwy. Fajnie opisane jak to robić jest u http://aniolymilewidziane.blogspot.com/2014/03/diy-jak-malowac-meble-z-pyty-mdf.html. Ja swoich nie lakierowałam. Przemalowałam tym sposobem już kilka rzeczy jest ok :)
      Pozdrawiam.

      Usuń
    2. Ja w kulce 2cm robię ogółem (razem z okrążeniem w którym dodaję koraliki do 30tu) 11 okrążeń 30stokoralikowych.
      A co do mebli, to już przeczytałam tą instrukcję (jest super), tylko mi się marzy, żeby były widoczne pociągnięcia pędzla. Dlatego myślałam żeby dwie warstwy pomalować wałkiem, a ostatnią pędzlem. Nie wiem jeszcze tylko co na to mój Niemąż...:)
      pozdrawiam

      Usuń
    3. Sylwia dzięki za radę z rzędami, przyda się :) Post o malowaniu mebli na prawdę bardzo pomocny, bo że drewniane meble dobrze się maluje to wiadomo ale z tymi z MDFu trochę nie wiedziałam jak się za nie zabrać, żeby nie zepsuć. A tu proszę moje o wiele bardziej mi się pomalowane podobają. Jeśli nie chcesz żeby przebijał ciemniejszy kolor spod spodu to możesz pomalować najpierw wałkiem ale jeśli zależy Tobie na widocznych pociągnięciach pędzla to myślę, że malowałabym od razu pędzlem. Ale spróbuj może najpierw na jakiejś półce lub czymś podobnym. Wtedy będziesz widziała efekt.
      Jak znam mężów/niemężów to najpierw są na nie :)

      Usuń
  7. Śliczna kulka - to teraz polecą jak szalone :) Ja osobiście nie mam pojęcia, jak udało Ci się to zrobić na niciach do skór - dla mnie niewykonalne! Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ruda dziękuję. Robią się następne. A na jakich niciach można jeszcze robić żeby sobie ułatwić i było perfekcyjnej? Jak na razie robię tyko na takich ale chętnie spróbuję innych :)
      Pozdrawiam.

      Usuń
    2. Ja robię na cienkim kordonku, ale nie wiem jak się nazywa bo z lokalnej pasmanterii bez metek. I na szydle 0.5. Nici do skór próbowałam parę razy i nie dałam rady - zazdroszczę!

      Usuń
  8. Jolu nie mogłoby być inaczej, żeby Cię pokonała jakaś kulka . Ktoś kto przejeżdża tyle km rowerem nie polegnie na takiej błahostce:) Kulka wspaniała, w ogóle cały komplet, sama się przymierzam bliżej zaznajomić z koralikami. Pierwsza próba była udana , tylko czasu brak:( Pozdrawiam:)))))))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiola dzięki :) no właśnie takie błahostki potrafią byś upierdliwie uparte :)
      Jeśli pierwsze przymiarki koralikowania były udane to już sobie wyobrażam co będziesz wyczyniać jak się za to weźmiesz na 100%.
      Z tym czasem to jest różnie ale jest jedno fajne powiedzenie : " Nie starzeje się ten kto nie ma czasu" i tego się trzymajmy :)
      Pozdrawiam również mocno :):):)

      Usuń
  9. Dobrze, że nie wieje nudą. A druty też muszą troszkę odpocząć :) Podziwiam koralikowanie, bo dla mnie to czarna magia.
    Pozdrowionka, Marta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marta nuda w żadnej dziedzinie nie jest wskazana , nie wspomnę o rzeczonej sypialni :):)
      Koralikowanie nie jest wcale trudne a dla takich jak Wy, zdolnych dziewczyn już na pewno. Spróbujcie, fajnie wciąga.
      Pozdrówka :)

      Usuń
  10. Komplet rewelacyjny. Podziwiam za cierpliwość, tak mnie swoim uporem zmotywowałaś, ze też się za taką kulkę wezmę i nie poprzestanę dopóki mi się nie uda ( może się uda jak złożyłam taką obietnicę) :)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Beata komu jak komu ale Tobie na pewno się uda :) Taka kulka dla Ciebie to jak bułka z masłem. Nie takie cudeńka tworzysz.
      Pozdrawiam.

      Usuń
  11. He, ciekawe. Kulki dla mnie do tej pory to były kulki a że można je zrobić i na szydełku, to dla mnie nowość. Pewnie pokuszę się również o zrobienie takiej na szydełku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Katrin, też kiedyś nie podejrzewałam, że taką kulkę można zrobić na szydełku, powiem więcej, nie miałam pojęcia, że takie rzeczy można zrobić samemu :) Internet jest wielki, to wszystko dzięki WAM blogowe koleżanki:)
      Pozdrawiam.

      Usuń
  12. Bardzo elegancki ten komplecik. Szykowny
    pozdrawiam
    www.wloczkiwarmii.pl

    OdpowiedzUsuń
  13. Gratuluję ślicznej kulki i tego , że nie poddałaś się :) Cały komplet jest super :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu dziękuję za miłe słowa i za super tutorial !!! Dzięki niemu dałam radę :)
      Pozdrawiam.

      Usuń
  14. Śliczny komplecik!. Śliczna kulka! Zmobilizowałaś mnie do działania:) może i mi uda się takie cudo stworzyć...wszystkie potrzebne rzeczy już mam, tylko zniechęciłam się ukośnikiem....myślałam, że to tak prosto jak sznur koralikowy:( Cieszę się, że Tobie wyszło cudnie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Basiu ukośnik nie jest trudny. Od kiedy nauczyłam się robić ukośnikiem to bransoletki bardziej mi się podobają.Ukośnik ma tą zaletę, że rzeczy nim wykonane są bardziej plastyczne i można nim robić na więcej niż 6 koralików. Te wszystkie szerokie bransoletki są właśnie ukośnikiem zrobione. Nie zrażaj się tylko działaj :)
      Dziękuję za miłe słowa, to miód na moją duszę :)
      Pozdrawiam.

      Usuń
  15. śliczna kulka, cały komplet mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Zapraszam serdecznie na rozdanie kolorowyswiatkatarzyny.blogspot.com
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Babojolowy zawrót głowy , Blogger