Robimy na szydełku koszyk ze sznurka bawełnianego

Robimy na szydełku koszyk ze sznurka bawełnianego

Cześć Dziewczyny :)


Dzisiaj przychodzę do Was z tutorialem na koszyk ze sznurka bawełnianego, zrobionego na szydełku.
Od dawna je robię, lubię i korzystam ale nie ukrywam, że głównym powodem, dla którego nagrałam ten tutorial były wciąż zadawane pytania, jak ja je robię.
Sama korzystam z tutoriali i  wiem, że nie ma lepszego sposobu jeśli nie ma się u swojego boku kogoś kto nas poprowadzi krok po kroku.
A  tutorial jest właśnie po to :)   Można oglądać, stopować, cofać, zwalniać... i się nauczyć.

Zatem, jeśli jesteś chętna do nauki, masz pragnienie na koszyk ze sznurka bawełnianego a nie wiesz jak się to robi, to zapraszam Cię do obejrzenia tutoriala. Tam opowiadam wszystko co musisz wiedzieć żeby zrobić taki koszyk.



 Jeśli jednak nadal czegoś nie będziesz rozumiała i będziesz potrzebowała podpowiedzi to pytaj śmiało. Jeżeli dasz radę zrobić swój pierwszy koszyk razem ze mną to również daj znać w postaci komentarza. Będę wdzięczna :)
Zróbmy sobie czapkę, po raz drugi.

Zróbmy sobie czapkę, po raz drugi.

Piątek to dzień, na który wiele z Nas czeka z utęsknieniem, to dzień, który oznacza, że przed nami całe dwa dni na ... tutaj zostawiam miejsce na Twój sposób spędzania weekendu.

Mój sposób może być tylko jeden, druty lub szydełko.
Jeśli należysz do tej grupy a na pewno należysz, skoro tutaj jesteś, to chciałabym zaprosić Cię do zrobienia czapki, w/g mojego tutoriala, który właśnie debiutuje na youtube.  

Wszystko o tej czapce opowiedziałam właśnie tam. W filmiku opowiadam o fajnej włóczce, o bardzo efektownym ściegu i pokazuję krok po  kroku jak zrobić czapkę, która w moim otoczeniu zrobiła furrorę  i stała się gwiazdą. Właśnie dlatego postanowiłam "nakręcić o niej film" :):):)

Zatem zapraszam Was moje miłe do obejrzenia a może i zrobienia czapki razem ze mną.





Miłego, twórczego i spokojnego weekendu Wam życzę :)


Futrzany pompon w roli głównej + DIY jak zrobić taki pompon

Futrzany pompon w roli głównej + DIY jak zrobić taki pompon

Witajcie moje kochane dziewczyny :)
O matko, taka wylewna od samego początku jestem. Jestem, bo chcę Wam podziękować, że zaglądacie do mnie pomimo mojej niemalże absencji. Zostawiacie po sobie ślad w postaci przemiłych komentarzy. A ostatnimi czasy pobijacie rekordy wejść na mojego bloga. Cieszę się niesamowicie, tym bardziej, że naprawdę rzadko tutaj się zjawiam.

Dzisiaj przychodzę z czym ? Z kolejną czapką a raczej z pomponem.

 

Czasami jest tak, że człowiekowi coś nie wychodzi. Nie żeby tak od razu padł na twarz ale jednak nie wychodzi. I co wtedy ten człowiek robi a raczej powinien zrobić ? Powinien sobie szybko poprawić humor. Czymś co go podniesie na duchu, doda skrzydeł, sprawi, że poczuje motyle w brzuchu i zacznie znowu pozytywnie myśleć :)



No to ja sobie humor poprawiłam ... pomponami. Przy okazji, zawsze powtarzam mężowi, że ja niedroga w utrzymaniu jestem :)
Potrzebowałam pomponów natychmiast a paczka ze sklepu ... w sklepie. Nie dość, że wcale nietanie to jeszcze nie ma ich na czas.
Trochę z oszczędności, trochę z potrzeby sytuacji zrobiłam  sobie te pompony sama. A, że fajnie wyszły to w  napływie euforii nakręciłam o tym film.

Jeśli tak jak ja, jesteście w potrzebie i macie ochotę zrobić sobie pompon do czapki, to zapraszam Was na mój tutorial. Zapewniam, że nie ma w tym nic trudnego ani czasochłonnego. Jedynie trochę futerkowych kłaczków dookoła nas :)



Zróbmy sobie czapkę + schemat

Zróbmy sobie czapkę + schemat


Zima oznacza mróz, śnieg, sanki, bałwany... czapki. 
Czapki. Jestem strasznym zmarzluchem dlatego czapkę mam zawsze przy sobie. Uwielbiam je nosić i robić. W tym sezonie są rozchwytywane i modne. Zwłaszcza te z pomponami. 
Sama lubię czapki z pomponami a jak ma jeszcze warkocze to jest już cud, miód i malinka :)
Dzisiaj właśnie tematem jest czapka z warkoczami. Jedyną ozdobą jest przesunięty warkocz, który wbrew pozorom jest łatwy do zrobienia.
Zrobiłam ją z włóczki z odzysku. Sprułam zalegający od lat, nieskończony sweterek. Wyszła fajna, ciepła czapka :)
Dokładnie nie pamiętam nazwy włóczki ale najprawdopodobniej była to Nako sport wool 120 metrów w 100 gramach. Druty nr 4 i 7.




A na koniec podrzucam schemat. Może się przyda :)
Dziękuję za ciepłe komentarze pod poprzednim postem :)
Miłej niedzieli.
Grunt, to dobre nastawienie

Grunt, to dobre nastawienie


Minęło parę dobrych lat dziergania, zanim zabrałam się za skarpetki.
Co mnie blokowało ? Pięta i syndrom drugiej skarpetki.
Trochę się ociągałam aż w końcu powiedziałam dość. Jak może mnie blokować jakaś pięta.


Sposób na skarpetki


Jest wiele sposobów robienia skarpetek. Mi jednak najbardziej przypadła do gustu metoda robienia od palców. Tutaj możecie obejrzeć jak się zaczyna. Łatwa, szybka i przyjemna. Czuję, że tej metodzie pozostanę wierna.

Pięty, bo z nimi miałam największy problem.

Szukałam sposobu na zgrabną piętę w skarpetce. Metody, która nie spowoduje u mnie dodatkowego bólu głowy i siwienia włosów. Uznałam, że najwygodniejsza będzie pięta wyrabiana za pomocą rzędów skróconych. Nadaje się idealnie do skarpetek dzianych od palców jak i od ściągacza.
Przekopałam internet, poczytałam, pooglądałam filmiki i .. nadal w kwestii pięty byłam durna. Ile dziewiarek, tyle metod. Każda wypracowała sobie swój sposób choćby przerabiania oczek i robienia rzędów skróconych.
Ta metoda jednak w/g mnie nadaje się idealnie do skarpetek z cienkiej włóczki. Przy skarpetkach z podwójnej lub grubej włóczki oczka są bardzo widoczne, jak dla mnie zbyt bardzo. Być może ja wciąż źle je przerabiam ? Nie wiem.




Te skarpetki zrobiłam z klasyczną piętą w/g filmiku, który możecie obejrzeć Tutaj a Tutaj jest opis, jeśli wolicie taką wersję.
Przy podwójnej nitce wydaje się być idealna.




Dobra. Palce i piętę mam opanowaną ale co z drugą, identyczną skarpetką. Najlepiej jednak robi się skarpetki oddzielnie. Czyli najpierw jedną a potem drugą. No właśnie ale ta druga za nic w świecie nie chce być identyczna jak pierwsza :) Nie wiem dlaczego. Liczę, mierzę i za każdym razem jest inna.
Robię więc dwie razem, na drutach z żyłką i z dwóch kłębków włóczki, do pięty. Potem piętę wyrabiam oddzielnie. Najpierw jedną, potem drugą. Tak jest mi wygodniej. Później ponownie przekładam obie skarpetki na jeden drut i znowu robię razem :) Trochę motania ale wtedy mam pewność, że skarpetki będą identyczne.

Dziewczyny a jak Wy radzicie sobie ze skarpetkami ? Robicie oddzielnie czy razem ? No i jaki macie sposób na idealną piętę ?

Wracając do wstępu. Niesamowicie się cieszę, że udało mi się opanować skarpetki, bo to oznacza, że zrealizowałam kolejny dziewiarski cel.

I tym optymistycznym akcentem kończę na dziś i chyba na ten rok. Pozostawiając Was z życzeniami aby w Nowym Roku, spełniały się Wam wszystkie cele krok po kroku :)

Copyright © 2016 Babojolowy zawrót głowy , Blogger